Bukmacherzy walczą… bonusami

Świat zakładów bukmacherskich jest trudnym rynkiem, zwłaszcza dla firm. Konkurencja jest spora, bukmacherska dżungla jest bezwzględna. W Polsce niezwykle ważnym czynnikiem nie są np. marże, ale bonusy.

W Internecie można natknąć się na wiele analiz i tekstów poświęconych tematyce działalności legalnych zakładów bukmacherskich w Polsce. Branża ta jest specyficzna, bo przez wiele lat obowiązywała „wolna amerykanka”. Dopiero nowa ustawa i kolejne jej aktualizacje sprawiły, że państwo zaczęło odzyskiwać kontrolę i wpływy nad branżą bukmacherską.

Podatek kulą u nogi?

Obecnie mamy do czynienia z niemal dwudziestoma podmiotami, które otrzymały licencję na legalną działalność w naszym kraju. Dzięki temu z każdego postawionego kuponu odliczany jest podatek i w ten sposób zasilany jest budżet państwa. 12% podatku od każdego kuponu, nie tylko wygranego, to dość trudne warunki dla firm. W dodatku wpływy szarej strefy wciąż są widoczne i odczuwalne, nawet jeśli przyjmiemy, że stanowi ona mniejszą część rynku, to i tak jest to ok. 40-45%. Mniejsza część zakładów bukmacherskich prowadzi działalność zarówno w Internecie, jak i stacjonarnie. Wszyscy jednak kładą nacisk na zakłady bukmacherskie online, przede wszystkim przez aplikacje mobilne.

Cechy szczególne zakładów bukmacherskich w Polsce

No dobrze, wiemy pokrótce, jak wygląda rynek w Polsce, ale jak w takim razie walczą firmy o klientów?  Rodzimy rynek legalnych bukmacherów charakteryzuje się:

  • Dekonsolidacją rynku
  • Polityką kursową – wysokie kursy w stosunku do marży
  • Walką na bonusy powitalne
  • Szerokim sponsoringiem, przede wszystkim polskiego sportu

Pole do pewnego stopnia jest ograniczone i to z kilku względów. O podatku już wspominaliśmy. Gdy porównamy marże w Polsce i na świecie, przykładowo dla najważniejszych rozgrywek piłki nożnej, to nie dość, że w naszym kraju są one niższe od światowych firm, to w dodatku poziom marż w Polsce jest niezwykle wyrównany. Czasem w Polsce marże są skrajnie niskie, gdy dodamy w dniu meczowym tzw. super oferty, mega okazje itd. Już nie jest łatwo, a konkurencja nie śpi. Na jakim polu walka jest najbardziej zaciekła?

Bonus dam ci luby

Bonusy, promocje, gratisy, dodatki – kto z nas tego nie lubi. Niezależnie o jakich sklepach czy usługach mówimy. W branży zakładów wzajemnych bonusy bukmacherskie to podstawa, w Polsce to sztandar każdej firmy. Nic więc dziwnego, że jesteśmy świadkami prawdziwej „wojny bonusowej”, która skupia się na pakietach startowych. Bonusy powitalne dla nowych graczy kuszą wielkimi sumami, ale zasady ich wykorzystania nie zawsze należą do prostych i łatwych. Diabeł tkwi w szczegółach mówi przysłowie i tak tutaj zawsze trzeba zagłębić się w regulamin.

Lider rozdaje karty?

Oferta jest bogata, a najlepiej wygląda pod tym względem STS. Posiada on obecnie ok. 50% rynku, ma największe obroty i zyski. W dziedzinie bonusów także jest liderem. Ma ich po pierwsze najwięcej. Bonus na start, kody bonusowe, bonusy specjalne, czy voucher STS. To wszystko jest w zasięgu graczy, którzy skorzystają z oferty lidera rynku. Liczba to jedno, ale jakość to drugie. Niedawno dwie placówki badawcze w Polsce przeprowadziły analizę bonusów powitalnych oferowaną przez polskich bukmacherów i główny wniosek był taki, że to właśnie STS wypada najkorzystniej. Konkurencja jednak nie śpi. Czasy pandemii odcisnęły swoje piętno i walka o każdego gracza będzie jeszcze bardziej zażarta. Dlatego w okresie letnim wielu bukmacherów jeszcze bardziej zmieniło i „podkręciło” swoje bonusy powitalne. Co z tego wyjdzie, przekonamy się na początku 2021 roku, gdy poznamy wyniki finansowe za trudny i nietypowy 2020 rok.

Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. STS S.A. (dawniej Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Spółka z o.o.) posiada zezwolenie wydane przez Ministra ds. Finansów Publicznych na urządzanie zakładów wzajemnych. Hazard związany jest z ryzykiem.

Źródło zdjęcia: shutterstock.com

Dodaj komentarz